Joomla Templates by Just Hosting Review

Sprawozdanie z "wizyty u Samuela Lipskiego"

Opublikowano: piątek, 26, sierpień 2016 Admin

lipskiW dniu 21 sierpnia 2016 roku gościliśmy w Lipsku nad Tanwią, gdzie zorganizowano

Święto Lipska pn. „Z wizytą u Samuela Lipskiego. Tak bawili się mieszkańcy Lipska w XVII wieku. Próba rekonstrukcji".

Tę historyczną inscenizację wg pomysłu Marleny Waszek zorganizowały, przy wsparciu finansowym Burmistrza Miasta i Gminy Narol Pana Stanisława Wosia, Rada Sołecka oraz Koło Gospodyń w Lipsku oraz Gminny Ośrodek Kultury w Narolu. Intencją projektu było nawiązanie do dawnych sąsiedzkich spotkań przy biesiadnym stole - w tym przypadku przy gościnnym stole fundatora Lipska i okolicznych wsi Samuela Lipskiego spotkali się również mieszkańcy Lipia, Jędrzejówki a nawet Narola.

Obchody Święta Lipska rozpoczęła uroczysta msza święta w miejscowym kościele pw. Św. Andrzeja Apostoła. Ksiądz Krzysztof Sosnowski w kazaniu nawiązał do historii lipskiego kościoła, przedstawił dwa portrety dawnych Lipskich, pięknie nawiązał do tradycyjnej polskiej gościnności, sąsiedzkiej zgody i współpracy. Pod koniec mszy u stóp ołtarza złożono symboliczny dar. Prostą drewnianą skrzynkę wypełnioną kwiatami, ziołami, kłosami zbóż, owocami i warzywami niosła pani w stylizowanym stroju szlacheckim, maleńkie bukieciki dwie dziewczynki w pięknych wiankach na głowie, jedna w białej, druga w różowej sukience.

DSC 5194

Po mszy przed kościołem na wychodzących czekało kilka osób w strojach szlacheckich i ludowych. Rozległy się dźwięki ludowej pieśni „chodzonego czas już zacząć" w wykonaniu chóru „Tanew" pod wodzą pani Swietłany Karczewskiej- Lipowicz. Był to wstęp do kolejnej części „widowiska", ponieważ poprowadzono nas korowodem na mały rynek, gdzie zespół zatańczył właśnie chodzonego, a właściwie zatańczono dwa razy. Do drugiego zaproszono bowiem kilkanaście osób z bardzo licznej „widowni". Wszyscy otrzymali gromkie brawa. Następnie przeszliśmy do świetlicy, przy drzwiach której witał nas spoglądający z plakatu Samuel Lipski, dumnym i nieco wyniosłym gestem zapraszał do środka. W korytarzu zainscenizowano fragment wiejskiej spiżarni - były wiązki słomy, kolorowe dynie i warzywa, kwiaty, trawy i małe snopki zboża. W świetlicy, na niewielkiej scenie powtórzono charakter dekoracji i uzupełniono ją o ekspozycję dawnych drewnianych sprzętów gospodarskich. Była drewniana beczka, przetaki, międlice, kolorowa skrzynia, spod wieka której wystawała pięknie haftowana serweta. Na stole ustawiono stary „barokowy" zegar, dawne księgi, gęsie pióro. Tę scenografię uzupełniono dużym „obrazem" na frontowej ścianie. Przedstawiał łany zbóż, polne drogi, przydrożne drzewa. Usłyszeliśmy krótką historię Lipska utrzymaną w konwekcji „Zapisków w raptularzu", ilustrowaną ludowymi pieśniami, które w symboliczny sposób przedstawiały Polaków, Rusinów, Żydów, czyli mieszkańców XVII w. Lipska. Szczególnie przejmująco zabrzmiała pieśń ukraińska „ Oj chmielu, chmielu" w wykonaniu Natalii Waszek. Potem z krótkim koncertem pieśni ludowych Roztocza zaprezentowała się kapela „Daorientacja". Ze sceny Samuel Lipski, w którego wścielił się sołtys Lipska Antoni Steczkiewicz powitał przybyłych gości, podziękował osobom, które szczególnie włączyły się w organizację Święta Lipska i zaprosił na drugą część „widowiska".

DSC 5213

DSC 5294

DSC 5353

DSC 5307

DSC 5325

 

Wróciliśmy na lipski rynek, a tam ustawiły się delegacje Lipia, Jędrzejówki i dwóch ulic z Lipska: Wałowej i Rynku oraz przedstawicielka mniejszości ukraińskiej, która mieszkała w Lipsku w XVII wieku. „Poseł ziemi lipskiej", radny Marian Słoniec powitał wszystkich i życzył dobrej zabawy. Do długiego stołu przykrytego białym obrusem, za którym stał Samuel Lipski i co znamienitsi goście, podchodziły poszczególne delegacje. Składano tradycyjne dary - kosze, półmiski z tradycyjnymi potrawami. Szczególnie oryginalnie zaprezentowała się społeczność Jędrzejówki. Przybyli z darem, który nieśli w... ogromnej, drewnianej balii, niesionej przez panów na ramionach. Zaśpiewali pieśń specjalnie ułożoną na tę uroczystość. Wyglądało to bardzo ładnie. Przybycie każdej delegacji chór „Tanew" ilustrował inna pieśnią ludową. Tak rzeczywiście mógł wyglądać ten dawny zwyczaj przybycia włościan do dziedzica z darami po zakończonych żniwach. Na koniec dziedzic Lipski odpalił na wiwat armatę przygotowaną przez grupę rekonstrukcyjną pod wodzą Mateusza Margola i zaprosił wszystkich na poczęstunek do swojego „zamku" (tak nazywano w XVII w. dwór Lipskich).

DSC 5367

DSC 5425

A tam czekały stoły i stragany zastawione regionalnymi, dawnymi smakowitościami. Panie z Koła Gospodyń w Lipsku częstowały chlebem ze smalcem, potrawami zapiekanych ziemniaków, proziakami, kiszonym ogórkami, ciastem, winem porzeczkowym, jabłkami i wieloma innymi prostymi potrawami. Na stoły powędrowały również wszystkie wcześniej wspomniane dary. Ale przebojem i największą atrakcją były „udźce wieprzowe". (przygotował je oraz pozostałe wyroby pan Zbigniew Wolańczyk, który ponadto hojnie obdarował biesiadników).

Dwie panie pracowicie odkrawały po kawałku wspomniane udźce i rozdawały, odkrawały i częstowały i tak przez ponad godzinę - aż zostały tylko kości z resztkami. Goście wygłaszali tradycyjne toasty, w imieniu mniejszości żydowskiej, pan Józef Jan Waszek z Teatru Jednego Aktora „Libra" z Lipska wygłosił „Bakaszę Mojżesza z Narola". Do tańca grała „Daorientacja", śpiewano pieśni polskie, ukraińskie, żydowskie a dwaj szlachcice pobili się na szable (nawet polało się kilka kropli krwi). Goście ochoczo degustowali przygotowane potrawy, rozmawiali, wspominali a odważni zatańczyli walca. Było głośno ale wesoło, panowała atmosfera zgody, życzliwości i sympatii. Rozstrzygnięto również konkurs na strój z epoki, do którego zgłosiło się kilkanaście osób - był mnich, kilka bogato ubranych białogłów, szlachcice i dzieci. Nagrodę główną za przebranie trzech osób z rodziny zdobyła pani Pawelec z dziećmi z Lipska. Wśród gości krążyła ekipa TV Regionalnej z Rzeszowa, przeprowadzając wywiady, nagrywając co ciekawsze sceny. Dużo uwagi poświęcili regionalnym potrawom, które pięknie prezentowały się na równie pięknie udekorowanych straganach. Dopisała pogoda, humory gości również. Święto Lipska 2016 roku przeszło do historii i chyba dobrze zapisze się w pamięci jego uczestników.

Galeria zdjęć

MB

Odsłony: 340