Joomla Templates by Just Hosting Review

„ Choć w papierach lat przybyło, to do przodu wciąż wyrywa ... serce"

Opublikowano: niedziela, 20, marzec 2016 Admin

dzienkobiet 1„ Choć w papierach lat przybyło, to do przodu wciąż wyrywa ... serce" ( z piosenki Maryli Rodowicz)

   

 

DZISIAJ, WCZORAJ, JUTRO – rzecz o Klubie Seniora w Narolu.

DZISIAJ

    9 marca 2016 r., siedziba GOK w Narolu, zbliża się godz. 16:00. W głównej sali ładnie ustawione i nakryte stoły – białe obrusy, kolorowe serwetki, elegancka zastawa, kwiaty w wazonach (oczywiście tulipany). Domowe ciasto kusi z dużych półmisków. Prawie wszystkie miejsca są już zajęte, wyraźne jednak jeszcze na kogoś czekamy. Nie wiem, czy przyszedł ten ktoś, ale po kwadransie rozpoczęto uroczystości, spotkanie z okazji Dnia Kobiet. Każda pani – seniorka otrzymała tulipana, p. Edward Obirek złożył tradycyjne życzenia „ przede wszystkim zdrowia, trochę radości, uśmiechu i szczęścia". Życzenia złożyła również dyr. GOK-u, p. Marlena Wiciejowska. Nawiązała do budzącej się wiosny, nieśmiało jeszcze pojawiających się kwiatów (niezawodne tulipany): „Zawsze czujcie się kochane, szanowane, spełnione". Nieoczekiwanie życzyła ... panom ... , by „jak najdłużej cieszyli się tym pięknem, jakim są ... KOBIETY".

 dzienkobiet 2

  Wśród zaproszonych gości były panie z Koła Gospodyń „Florianki" z Narola. Teresa Wolańczyk: „Pierwszy raz jesteśmy razem w takim gronie. Chociaż wszyscy się znamy, to jednak miłe, że możemy się chociaż raz w roku spotkać w takiej odświętnej atmosferze, porozmawiać, pośpiewać ...".

    Poprosiłam kilka osób z Klubu Seniora o podzielenie się swoimi ocenami, opiniami, oczekiwaniami. Pan Edward Obirek, to, obok żony Marii, która zresztą przewodniczy Klubowi, doskonały organizator, pomysłodawca, dusza towarzystwa i chyba czasami ... opiekun – „W grupie ludzi jest raźniej, inaczej spędza się czas. Organizujemy wycieczki piesze i rowerowe, np. do lasu Minokąt, na Młynki, podczas których palimy ognisko i pieczemy kiełbaski, czasami szaszłyki, zdarza się, że zrobię tzw. kociołek (podobno to moja przepisowa potrawa). Podczas wycieczek autokarowych zwiedziliśmy już m. in. Kazimierz i Majdanek, Sandomierz, obejrzeliśmy wspaniałe roślinne okazy w Arboretum w Bolestraszycach, Leżajsk, skansen w Troi Podkarpackiej, bazylikę w Dębowcu. Organizujemy sobie tradycyjne „święta" – Dzień Kobiet, Dzień Matki, spotkanie przedświąteczne dla samotnych, imieniny i inne. Pijemy dużo nalewek – moja ulubiona to pigwówka - czasami plotkujemy, podczas potańcówek można świetnie rozruszać stare kości. Dostosowujemy nasz program do oczekiwań i możliwości naszych członków Klubu".

WCZORAJ

    Narolski Klub Seniora obecnie liczy ok. 35 osób, w tym 5 panów. Na początku, tuż po powstaniu w roku 2008 było to 78 osób – mieszkańców Narola, Lipska, Kadłubisk, Młynek, Krupca ... . Pomysłodawcą był p. Ludwik Wiciejowski, któremu udało się pozyskać środki z Programu Integracji Społecznej. Realizowano różne przedsięwzięcia. Były wycieczki m. in. do Leżajska, Przemyśla, współpracowano ze Środowiskowym Domem Pomocy w Lipsku. Przez pracownika narolskiej przychodni, p. Honoratę Żukowicz prowadzone były zajęcia rehabilitacyjne połączone z ćwiczeniami fitness. Na podkreślenie zasługuje fakt zawiązania chóru, który z czasem wypracował sobie bogaty repertuar pieśni religijnych, patriotycznych, biesiadnych. W r. 2011 Klub Seniora i chór „Tanew" stały się oddzielnymi podmiotami. Obie te „organizacje" przygarnął GOK w Narolu, udostępniając pomieszczenia, scenę (jak trzeba)wszechstronną pomoc swojej „skromnej ekipy". Seniorów wspomagały i wspomagają również Urząd Miasta i Gminy w Narolu, Rada Sołecka w Narolu – okazjonalnie dofinansowując poszczególne przedsięwzięcia, m. in. Dzień Kobiet, Dzień Matki, wyjazd do Suśca. A propos Suśca. Już od 2 lat zacieśnia się współpraca między oboma Klubami. Seniorzy wzajemnie się odwiedzają, organizują wspólne biesiady, spotkania integracyjne; wszyscy bardzo się lubią i czekają na kolejne wizyty i ... rewizyty.

dzienkobiet 3

JUTRO

    Pomysłów i planów na dalszą działalność jest wiele. Maria Obirek:chcemy nadal zacieśniać przyjaźń z koleżankami i kolegami z Suśca oraz namówić do częstszych spotkań seniorów z Cieszanowa".

    Ciekawe pomysły przedstawiła dyr. GOK, p. Marlena Wiciejowska. „Cieszymy się, że seniorzy się organizują, spotykają u nas, planują różne formy spędzania czasu. Z naszej strony zawsze mogą liczyć na pomoc – odpowiemy na każdą propozycję. Pomożemy w zacieśnianiu przyjaźni z innymi Kołami – zaplanowaliśmy bogaty program kolejnej wizyty Klubu Seniora z Suśca. Mamy propozycje bardziej „długofalowe", m. in. będziemy zapraszać zaprzyjaźnione Koła na wszystkie koncerty i zdarzenia artystyczne organizowane w naszym Centrum Koncertowo – Wystawienniczym. Może nasze propozycje (ale wszystkich na razie nie ujawniam) spotkają się z akceptacją".

    Państwo Krystyna i Wiesław Machajowie „najmłodsi" (chodzi o staż) członkowie narolskiego Klubu Seniora mają świeże i życzliwe spojrzenie: „Bardzo lubimy te spotkania, mamy poczucie wspólnoty, fajnie spędzamy czas. Dzielimy się doświadczeniami, rozważamy jak można postąpić w danej, konkretnej sytuacji". Pani Krystyna krótko o tym co możnaby jeszcze wprowadzić do programu Klubu. „Brakuje mi zajęć ruchowych, ćwiczeń pod okiem profesjonalisty, dostosowanych do możliwości ludzi starszych, nie tak intensywnych jak zumba".

dzienkobiet 4

    Na koniec jeszcze jednak wypowiedź. Pan Tadeusz Brytan na pytanie, dlaczego należy do Klubu Seniora, odpowiedział: „Stwarza on dobrą okazję do spotkań z innymi; nie siedzi się w domu i nie czeka na śmierć. Jest wesoło, organizowane są wycieczki, wyjazdy. Wszystkie mi się podobały, ale chyba najbardziej to do lasu Minokąt".

„ Choć w papierach lat przybyło to do przodu wciąż wyrywa ... serce" –

Życzymy, by jak najdłużej w dobrym zdrowiu i kondycji, z pogodą ducha i optymizmem.

MB

Odsłony: 564